Jak oczyścić ścieki z działki nad jeziorem

Mam w pobliżu Poznania działkę o powierzchni ponad 4500 nr położoną nad jeziorem. Pas szerokości 50 m od jezio­ra jest przeznaczony pod zieleń ozdobną i krajobrazową, a po­została część działki to teren budowlany – pod zabudowę jed­norodzinną. O takim jej przeznaczeniu decyduje uchwała Rady Gminy Komorniki z listopada 1994 r. W tej samej uchwale za­znacza się, iż projektowaną zabudowę mieszkaniową we wsi Chomęcice będzie można realizować po wybudowaniu i urucho­mieniu gminnej sieci kanalizacji sanitarnej. Jednocześnie prze­widuje się, że na terenie wsi Rosnówko, która graniczy z grun­tami wsi Chomęcice, będą wydawane pozwolenia na budowę domów mieszkalnych z zastosowaniem indywidualnych roz­wiązań w zakresie gospodarki ściekowej, tj. szczelnych zbior­ników na ścieki i wywozu ścieków do stacji zlewnej lub budo­wy na działce indywidualnych oczyszczalni ścieków.

Biorąc pod uwagę, że w ubiegłym roku został dopiero ustalony teren pod gminną oczyszczalnię ścieków, że będzie ona położona około 8 km od mojej działki i leży w końco­wym punkcie ewentualnego podłączenia, że koszt budowy oczyszczalni i kolektora zbiorczego będzie ogromny – nie widzę szansy budowy domu wcześniej niż za jakieś 10-12 lat.

Próbowałem przeforsować w urzędzie gminnym pomysł zainstalowania na swojej działce przydomowej, bezobsługowej oczyszczalni ścieków oferowanej przez firmę Soltralentz-Polska. Na etapie „ wyłożenia” projektu planu zagospo­darowania przestrzennego złożyłem wniosek o dopisanie podpunktu w następującym brzmieniu: „Dopuszcza się moż­liwość budowy na działkach indywidualnych oczyszczalni ścieków z zagęszczonego polietylenu, po dokonaniu uzgod­nień z władzami sanitarnymi oraz po uzyskaniu zezwolenia władz gospodarki wodno-ściekowej, zgodnie z obowiązują­cymi przepisami prawa. ”

Wniosek nie został przyjęty, a ja nawet nie otrzymałem odpowiedzi. W tej sytuacji jestem bezradny. Liczę na wspar­cie ze strony „ marta-online.pl” i wskazanie drogi dalszego postę­powania.

 

Nie jest to oczywiście właściwe, że Rada Gminy Komorniki nie udzieliła odpowiedzi na Pana wniosek. Jednak w tym wypadku, brak zgody na tego typu roz­wiązanie jest w pełni uzasadniony.

Systemy oczyszczania oparte na drenażu rozsączającym przy udziale bakterii w środowisku glebowym nie w każ­dych warunkach są wystarczającym sposobem oczysz­czania ścieków. Nie eliminują one bowiem ze ścieków związków biogennych, czyli związków azotu i fosforu, bardzo szkodliwych dla ekosystemów wodnych (np. je­zior). Związki te stanowią doskonałą pożywkę dla glonów i roślin i sprzyjają ich rozrastaniu się. Powoduje to zakwi­ty glonów i sinice, a także zarastanie i wypłycanie jezior, co z kolei prowadzi do „przyduchy” (glony i rośliny zu­żywają bardzo dużo tlenu) i wymierania ryb. Sinice są też niebezpieczne dla zdrowia, mogą bowiem powodować alergie u kąpiących się ludzi. Zapewne z tych właśnie po­wodów Rada Gminy zabroniła stosowania tego typu urządzeń w rejonie, z którego oczyszczone ścieki mogą do­stawać się do jeziora.

 

Pas ochronny szerokości 50 m wokół brzegów, poro­śnięty roślinnością, ma chronić jeziora przed spływaniem wody powierzchniowej zawierającej wypłukane z gleby na­wozy. Bardzo ważną rolę w procesie oczyszczania wód po­wierzchniowych pełni też trzcina przybrzeżna (roślinę tę wykorzystuje się w procesach oczyszczania ścieków). Sys­tem korzeniowy tych roślin to biotop, który skutecznie chroni wodę przed związkami biogennymi.

Na terenach położonych tak, jak Pana działka pro­blem oczyszczania ścieków należy rozwiązywać komplek­sowo, korzystając z technologii gwarantujących usuwanie związków biogennych. Najlepiej też stosować jedno, wspól­ne rozwiązanie dla okolicznych działek. Z przesłanej przez Pana mapy wynika, że rozwiązaniem takim może być za­interesowanych około 20-25 rodzin (około 100 osób).

Odpowiednią technologią jest w tym wypadku na przy­kład kontenerowa, zbiorcza oczyszczalnia ścieków BIOCLERE produkowana przez firmę Ekofin. Teren pod tę oczyszczalnię musi mieć około 50 m2. Koszt jej zakupu i za­instalowania, przypadający na jedną rodzinę, wyniósłby około 20 000 zł (1200 DM). Ponadto na terenie każdej po­sesji należałoby umieścić osadnik wstępny z małą pompą zatapialną, tłoczącą podczyszczone wstępnie ścieki do wspólnej oczyszczalni. Koszt tego wyniósłby dodatko­wo 1200 zł na każdą rodzinę.

Innym rozwiązaniem, które mógłby Pan zastosować wspólnie z sąsiadami, jest oczyszczalnia gruntowo-roślinna z nasadzeniami trzciny lub wierzby (pisaliśmy o niej w numerze 10/94 „Muratora”). Teren pod taką oczyszczal­nię musi mieć powierzchnię około 1500 m2. Jej zasilanie będzie się odbywać przez osadniki wstępne. Koszt reali­zacji jest zależny od możliwości pozyskania materiału fil­tracyjnego i wkładu pracy własnej – w przybliżeniu wy­niósłby 40 000 zł.

Oczyszczone ścieki powinny być odprowadzane przez układ rowów melioracyjnych lub ewentualnie – do stawu chłonnego (wymaga to uzyskania zgody odpowiednich władz).

Jeśli budowa zespołowej oczyszczalni nie wzbudzi za in­teresowania sąsiadów, to proponujemy wybudować na własnej działce indywidual­ną oczyszczalnię trzcino­wą lub wierzbową, również poprzedzoną osadnikami wstępnymi. Oczyszczanie ścieków będzie się odbywać w tym wypadku na złożu fil­tracyjnym, odizolowanym od środowiska zewnętrznego szczelną folią. Po oczyszcze­niu ścieki będą odpływać do stawu chłonnego. Rozwiąza­nie to wymaga opracowania szczegółowego projektu, któ­ry należy uzgodnić z lokal­nymi władzami. Koszt jego realizacji to około 6000 zł.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Designed by